english german

Zapisz się na newsletter

Nowości

  • 06
    Kwietnia, 2012

    Święta Wielkanocne to czas miłości, wiary, nadziei i refleksji. Niech ten czas przyniesie nam jak najwięcej serdeczności, pokoju, szczęścia i chwil spędzonych w rodzinnej atmosferze. Radosnych i spokojnych  Świąt życzy Biuro Tłumaczeń Translex.

  • 19
    Marzec, 2012

    Zapraszamy współpracujących z Biurem tłumaczy na Warsztaty dotyczące tematów związanych ze zmianą Kodeksu Tłumaczy Przysięgłych.

  • 08
    Marzec, 2012

    Podtrzymując wspaniałą tradcję jaką jest celebracja Dnia Kobiet pragniemy złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim kobietom, spełnienia marzeń, dużo uśmiechu oraz aby o Waszej wyjątkowości pamiętano przez cały rok!

Zobacz wszystkie

Zagłosuj na najlepszą wyprawę!

Autor: translex

Jak skończę roczek to pojadę pod Kazbek. Z mamą.

UCZESTNICY: Natalia Kozub

Mam na imię Natalia. Żyję tu na świecie już ósmy miesiąc. Kiedy byłam jeszcze pod sercem u mamy, weszłam na przełęcz pod najwyższym szczytem Europy. Mama mówi, że to ponad 5000 m.n.p.m., i że to całkiem wysoko. I że ona wtedy jeszcze nie wiedziała nic o moim istnieniu, ale dzielnie to zniosłam. I dlatego mama mówi, że góry to moje przeznaczenie. Mama mówi też, że wszystko, co dla niej w życiu najważniejsze - ma początek w górach, i że ja tez stamtąd jestem. Nie lubię jak mama zostawia mnie w domu, dlatego tworzymy razem zgrany team. Średnia wieku w naszym zespole to wprawdzie 10 lat, ale współpracuję nam się bardzo dobrze. Zdobywamy razem tatrzańskie szczyty, ale byłyśmy tez w Alpach i irlandzkich górach Wiclow. Naszym największym osiągnięciem jest wejście na Babią Górę w 1:15 h, gdzie normalny czas wynosi 2:30 h. Ale mama mówi, że wtedy miałam trzy miesiące, więc byłam bardzo mała. I teraz ona wymyśliła, że chce jechać z przyjaciółmi na Kazbek, i że ja tez muszę zobaczyć Gruzję, bo na pewno jest piękna. I że jak ona będzie zdobywać szczyt, to ja zostanę w bazie z ciocią Anią. Mama kazała mi założyć skarbonkę i zbierać kasę na wyjazd - dlatego zgłosiłam się do memoriału...